| |
to, co opisuje mnie...
miłość
Francja
studia
marzenia
szczęście
razem
archiwum
2010 Marzec Luty
warto tam zajrzeć
[...] in my world of fantasy... blog roku 2009 podziwiam i wspieram le parapluie
istotni inni
Odwiedzili
1675
Powered by blog 4u |
na.wszelki.wypadek
;/
co za parszywy dzień. nic się nie stało, wszystko jest super, ale mam taki humor, że lepiej żeby nikt dziś ze mną nie rozmawiał. może to przez ten śnieg, który znów pada. może przez to, że się nie wyspałam. może przez to, że nie zrobiłam wczoraj rzeczy, które zaplanowałam. nie wiem. cały dzień spęziłam w łóżku nie robiąc nic albo śpiąc. mam... czytaj więcej
fair czy nie fair?
czy w porządku jest pisać bloga? to znaczy, na pewno jest w porządku wobec autora, ale czy w porządku wobec osób, które opisuje? powiedzmy, że ja chcę żeby ludzie czytali moje życie, ale czy moi inni też tego chcą? nie pytamy o autoryzacje i pozwolenie. więc czy to jest fair czy nie fair?
dlaczego?
dlaczego mężczyźni są tacy różni od kobiet? rzeczy które dla nas są oczywiste, dla nich są odwieczną i nieodgadnioną tajemnicą. na przykład to, że w niedziele rano czekamy na telefon albo jakikolwiek inny kontakt z ich strony, a nie tylko: "myślałem o tobie". kolejna zagadka: dlaczego ona nie czyta w moich myślach? to chyba najczęściej spotykana... czytaj więcej
biegam, biegam
długo nic nie pisałam, ale czasu jest jakby coraz mniej. zajęcia i praca. dopiero odwiozłam w poniedziałek Robina na lotnisko, a już jutro mamy czwartek. ale póki co wszystko idzie dobrze. mam już pierwszy rozdział pracy magisterskiej, prezentowałam już dwa referaty na zajęciach. wszystko pod kontrolą i rozpisane w bezpiecznych terminach.... czytaj więcej
pod napięciem
powoli zaczynam układać i ogarniać ten chaos związany ze szkołą i pracą. zaczynam też myśleć o nowej firmie i przygotowuję pierwsze inwestycje. nadal dużo pracy przede mną w tym tygodniu, ale przynajmniej trochę to wszystko uporządkowałam.
Robin przyjeżdża już w piątek. oczywiście nie mogę się doczekać. może gdzieś wyjdziemy w niedziele... czytaj więcej
szybko, za szybko
mało czasu ostatnio. szkoła, praca. zgłaszam się do referowania jako pierwsza żeby wszystko zaliczyć na początku, a potem tylko chodzić na zajęcia. dlatego właśnie tak strasznie zajęta jestem. jecze Robin przylatuje w piątek. w czwartek trudny egzamin. uczę się, ale jak zawsze mam wyrzuty sumienia, że za mało. trzymajcie kciuki za czwartek.
przyznaję...
... chyba trochę za ostro go potraktowałam w przedostatniej notce. dzisiaj chyba poczuł, że byłam urażona w środę i był bardzo miły.
smutne ale prawdziwe
cały świat kręci się wokól sexu i pieniędzy. niestety. smutna prawda. na szczęście są jeszcze ludzie, dla których liczą się bardziej wzniosłe wartości. jestem dumna, że do nich należę...
zmiany, zmiany
taki właśnie jest zawsze pierwszy tydień semestru. wszystko jest nie dograne tak do końca. na przykład wczoraj posypał mi się cały plan. teraz muszę zmienić dni i godziny treningów. pozytywem jest to, że zwolniło mi się czwartkowe przedpołudnie. zmianą dni treningówi i tak się bardzo nie przejmuję. trochę się chyba między nami popsuło. mówiąc... czytaj więcej
ciągle pada...
... ale nie deszcz, tylko śnieg. po trzech tygodniach we Francji przeżyłam szok wracając do tak zasypanego kraju! i ciągle sypie i sypie. ludzie nie nadążają z odśnieżaniem, jeździ się tragicznie. ok, jest ładnie, biało, ale to już trwa za długo.
wczoraj pierwszy raz na siłowni po przerwie. forma-tragedia. waga-tragedia. nastrój z tym... czytaj więcej
|
|